Nauka zaczyna się poza salą lekcyjną

Małe ręce.Wielka odpowiedzialność.

Każdego dnia dzieci wychodzą do ogrodu, nie na przerwę, lecz na zajęcia. Z kubeczkami, konewkami i ogromną ciekawością podlewają rośliny, sprawdzają liście i z dumą obserwują, jak zmienia się ziemia, którą same pielęgnują. Tu edukacja nie polega na zapamiętywaniu definicji. Polega na doświadczaniu.
Przedszkolaki uczą się, że roślina potrzebuje czasu, troski i regularności. Widzą, że gdy zapomni się o podlewaniu więdnie, a gdy ktoś o nią dba to rośnie silna i zdrowa. To pierwsza lekcja odpowiedzialności, cierpliwości i konsekwencji.

Dzieci poznają także drogę jedzenia od ziemi aż do talerza. Wiedzą już, że marchewka nie pojawia się w kuchni sama, a liście, które podlewały jeszcze kilka tygodni temu, mogą stać się częścią ich posiłku. Dzięki temu uczą się szacunku do pracy i do pożywienia.

Ogródek przedszkolny staje się więc czymś więcej niż miejscem uprawy roślin. To przestrzeń, w której rośnie uważność, współpraca i poczucie sprawczości. Bo kiedy dziecko widzi, że jego małe działanie przynosi realny efekt to zaczyna wierzyć, że może zmieniać świat wokół siebie.

A od tej wiary zaczyna się edukacja na całe życie.
W tym roku mogliśmy zrobić kolejny krok. Dzięki wsparciu udało się zakupić dziecięce konewki oraz podstawowe wyposażenie do zbiorów. Dla dorosłych to drobne rzeczy, ale dla przedszkolaków oznaczają one możliwość realnej pracy: podlewania, zbierania i troszczenia się o ogród samodzielnie, a nie tylko obserwowania.

Często myślimy, że dzieci najbardziej potrzebują nowych zabawek. One potrafią sprawić radość ale bez głębszego celu szybko trafiają w kąt. W Ghanie dzieci mają ich niewiele, a mimo to bawią się z taką samą radością: patykiem, starą oponą czy kawałkiem materiału. Wyobraźnia nie potrzebuje wiele.

Dlatego staramy się inwestować nie tylko w rzeczy, ale w możliwości. Przedmioty, które pozwalają działać, uczyć się i doświadczać, pozostają ważne znacznie dłużej niż chwilowa atrakcja.